Pokazywanie postów oznaczonych etykietą r'n'b. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą r'n'b. Pokaż wszystkie posty

2009/11/25



Adam Joseph to młody, niezależny wykonawca i producent o którym pisaliśmy już przy okazji bujającej ballady Flow With My Soul. Tym razem zmierzył się z klasykiem Cece Peniston, Finally. Wyciszona, pulsująca melancholią aranżacja nadała tekstowi zupełnie nowy, nie tyle entuzjastyczny co czuły wydźwięk. Hammondowe organki pobrzmiewające cały czas doskonale wpasowują się do obrazka spokojnego poranka i przygotowań do ślubnej ceremonii, wobec której tytuł discohitu nabiera nagle całkiem innego znaczenia.
To miłosna deklaracja i hymn w jednym.



A gdybyście przypadkiem mieli ochotę na więcej widoków miłego blondaska, to voila: jest fotografikiem i modelem jednocześnie, na swojej stronie prezentuje porfolio autoportretów, które wykonuje sobie od lat.

2009/01/25


Spod poduszek, roześmiany, gibie się czterdziestoparolatek, Colton Ford. Były aktor filmów dla dorosłych nadal siłuje się z karierą piosenkarską: właśnie zapowiedział wydanie już w marcu 2009 płyty Under the Covers, jak tytuł wskazuje - z samymi kowerami. W pierwszym rzędzie ujawnił fragmenty swoich przeróbek mniej znanej piosenki Britney Spears, Trouble, oraz przeboju grupy Stardust, Music Sounds Better Without You. Obydwu kawałków można posłuchać tutaj.

A my tymczasem przypominamy jeden z ubiegłorocznych singli ex-porno-gwiazdy, Thug of War. Musimy przyznać, że oprócz sporej ilości ciała wymodelowanego ciała, Colton dysponuje też całkiem sprawnym głosem, trenowanym w kierunku r'n'b.




Jeśli komu mało jednego i drugiego, zapraszamy do wysłuchania (obejrzenia) innego kawałka, urozmaiconego obecnością Cazwella. That's him.

2008/12/22




Ten pan wygląda dobrze.

Jak na dobrze wyglądającego nieźle też śpiewa, a zabrał się za dziedzinę niebylejaką, bo r'n'b. Z płyty na płytę idzie mu na tyle skutecznie, że zauważony został - doceniony - przez mainstreamowe media, z poprzednim singlem okupował np. czołówki densowej listy renomowanego Billboard Magazine.

Na ostatniej płycie, Transport Systems, skowerował klasycznyc hit lat 80, Human (pierwotnie wykonywany przez niejakich Human League), przekuwając go - jak sam twierdzi - w hymn na rzecz praw człowieka. Wobec błyskających na ekranie atrakcji, trudno skupić się na tym przesłaniu. Teledysk nakręcił nie byle jaki znawca męskich wdzięków, bo mistrz fotografii glamour, Aaron Cobbett. Widać to w każdym kadrze (dużo pazłotka), choć ten kicz ma drugie dno, nawiązuje bowiem aż do eksperymentalnej, filmowej klasyki roku 1971, Pink Narcissus, nakręconej przez innego fotografika i filmowca, Jamesa Bigwooda, którego kiczowaty styl przejęli m.in. Pierre & Gilles.

Sporo faktów, jak na prezentację teledysku. Na zachętę dodamy tylko, że najlepiej naszym zdaniem Ari prezentuje się jako czerwony kapturek w drugiej części filmiku. Tylko kto kazał wilkowi rapować?


więcej: strona artysty - Ari Gold na imeem.com

2008/12/18

Ok. To nie jest nowy kawałek, ale wciąż działa. Małoletni wokalista, instrumentalista i producent dowodzi, że queerowo może być też soulowo. Że potrafi śpiewać, pokazuje nawet w przegiętych kawałkach, Flow With My Soul buja jednak zgodnie z obietnicą tytułu, nie przeginając się nadmiernie.
W sam raz na długie wieczory. Keep warm, stay cool...
więcej: Adam Joseph na Myspace

2008/12/04


Kto nie widział, czas najwyższy się zapoznać: otwarcie gejowski artysta z antypodycznej Australii otrzymał właśnie za powyższy kawałek nominację do Grammy. Stanie w taneczne szranki z nie byle tuzami, bo Madonną (Give It 2 Me) i Rihanną (Disturbia). W razie gdyby ktoś dał się oszołomić li tylko warstwą wizualną klipu objaśniamy, że przekaz kawałka Black and Gold jest dużo głębszy. Tekst traktuje bowiem o zagadkach wszechświata, i możliwości istnienia boga jako siły sprawczej.
“I wrote it in 10 minutes. It just came to me one night when I was feeling lonely and wondering if god exists. I picked up a pen and the first draft of lyrics is what is on the radio!”

source: MTV.co.uk
Żeby nie było, że spłycamy. Może za to te Grammy?