Pokazywanie postów oznaczonych etykietą roisin murphy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą roisin murphy. Pokaż wszystkie posty

2011/05/24



Zupełnie spontanicznie, ale właściwie jak na zawołanie i to z kilku powodów: chociażby po to, aby ucieszyć naszego Stałego Oczekiwacza Składanek (w skrócie HDS), wypełnić cokwartalną lukę w kwestii muzycznej, tudzież uczcić radosny fakt zyskania na fejsowym fanpejdżu pięćsetnego oglądacza. Kręci się coraz szybciej, wszystkim szczerze i wyszczerzenie dziękujemy :)
Bezpośrednim impulsem do sporządzenia listy - bo takowy zawsze jest niezbędny - stała się premiera w sieci najnowszego klipu z udziałem Kelly Rowland, na którą dotąd w internetowej przestrzeni nie zwracaliśmy szczególnej uwagi. W teledysku Kelly bardzo pozytywnie kojarzy nam się z młodą pra-królową disco, Donną Summer, tak w urodzie, jak i chwilami w wokalu. Kawałek uruchamia nóżkę z automatu, a później różne inne członki.

 Ale żeby nie być gołosłownym:





Poddani tak energetycznemu bodźcowi, wyciągamy z czeluści dysków, fejsa, archiwum bloga oraz pamięci kawałki, które nam się regularnie przewijały w ostatnich miesiącach. Uwagę Szanownych Państwa zwracamy na obecność takich tuz wykonawczych jak Grace Jones, Antony Hegarty, Roisin Murphy czy Patrick Wolf. Z mniej znanych polecamy produkcję węgierskojęzyczną, ewidentnie opartą na motywach ludowych (zakładamy dobrodusznie, że piosenka faktycznie jest o kwiatku).
Grajmy zatem:


Dla ciekawych - po kliknięciu na 'czytaj więcej' kilka kolejnych teledysków do utworów z listy. Oto pierwszy z nich (zupełnie nie wiemy, w co się uderzać za to, że nie pokazaliśmy go już dawno temu):






źródło grafiki tytułowej: Touched by the Moon by stupidHippo (zobacz całość na deviantArt)

czytaj więcej

2011/04/25

jeden z najpopularniejszych obrazków ostatnich kilku dni


Święta, święta - i po świętach. Tydzień w którym najpierw - według fejsbuka - na fanppejdżu ubyło nam prawie dziesięć obserwatorów, którzy szczęśliwie następnie nie tylko wrócili, ale przyciągnęli kilku nowych (m.in. dzieki obrazkowi powyżej). A może to dlatego, że chociaż stołeczne ulice wyludniły i odsamochodziły się już około wtorku, u nas wciąż sporo się działo (podobnie jak w rodzimej polityce), i zdążyliśmy pokazać nie tylko sporo nowych obrazków z naszej blogowej galerii GayEye, ale także m.in.
Wszystkim humory poprawiał nasz nowy króliczek wielkanocny:


    Wśród licznych odkryć muzycznych dominowały covery, powroty, kolaboracje i występy gościnne, spośród których odnotować musimy:
    Przede wszystkim jednak nowy, powalający klip Mason z gościnnym wokalem Roisin (love):



    I tym bojowym hymnem z podniesioną głową wkraczamy w nowy tydzień. Krótszy nieco, bo weekend był dłuższy. Czy jakoś tak...