Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sam sparro. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sam sparro. Pokaż wszystkie posty

2012/12/19

Zupełnie nie wiemy, jak to się dzieje. Zawsze kiedy kompletujemy playlistę, zaczyna się od jakichś 20-30 kawałków, które muszą-muszą-bezwzględnie na nią trafić, tak jak od tygodni zajeżdżane były we wszystkich możliwych urządzeniach mobilnych. Po długiej batalii wewnętrznej kończy się na 10-15, bo przecież one wszystkie żadną miarą nie pasują do siebie wzajemnie. Tym razem odpadli m.in. Hercules and Love Affair, Patrick Wolf, Ssion i Monarchy (bo w końcu ile można to samo).

Co zatem pozostało? Dziwnym zbiegiem okoliczności większość kawałków plasuje się stylistycznie w obszarach sentymentalnych brzmień złotych, kiczowato połyskliwych i rozczulająco prostych (z pozoru) syntezatorowych plumkań z lat osiemdziesiątych, tudzież tanecznych popisków równie złotych lat dziewięćdziesiątych.

Ale też przyznać trzeba, że w reaktywowaniu nostalgii za tamtymi dekadami współcześni twórcy są niezwykle kreatywni i skuteczni. Jako że nie wstawiamy tu całości (całość jest tu), szczególnej uwadzie polecamy drugą połowę listy, z gościnnym udziałem Kelis i Jessie Ware. A w charakterze bonusa (względnie zapoznania) - przezabawny klip duetu otwierającego naszą listę, Hi Fashion, których poczynania bardzo starannie śledzimy:

2012/05/03


Może nie odzywamy się tu ostatnio zbyt często, ale chyba nie sądziliście, że pozostawimy bez odzewu tak miły wszystkiemu ludu pracującemu zbieg okoliczności, jak kilka dni ustawowo wolnych od pracy w połączeniu z prawdziwie wiosenną, a w porywach trącącą prawdziwym latem pogodą. Sezon na komary, alergie i smród w komunikacji miejskiej należy uznać za oficjalnie rozpoczęty.

I choć na codzień tego tu nie widać, to owszem, nadal słuchamy muzyki, co postanowiliśmy majówkowo podsumować odpowiednim zestawem nowości, wyłapanych w czeluściach internetu w ostatnich dniach. Jeśli ktoś przegapił, to najwyższy czas zwrócić uwagę na najnowsze dokonania Sama Sparro, Little Boots czy Bright Light Bright Light. Niezawodni okazali się rzecz jasna Studio Killers, kreskówkowy team cyka wprawdzie nowymi produkcjami rzadziej niż z umiarem, ale zawsze z nawiązką wynagradza oczekiwanie:



Do największych ciekawostek zaliczamy koprodukcję Eltona Johna z Pnau (czyli panami odpowiedzialnymi za sukces Empire of The Sun). W ramach podsumowania swojej dotychczasowej twórczości, Elton udostępnił młodym producentom taśmy-matki swoich nagrań, które ci mashują teraz w całkiem nową, nowoczesną jakość (mają przygotować kilka kawałków, pierwszy właśnie ujrzał światło dzienne).

Reszta słonecznej playlisty jest równie odświeżająca, poniżej próbka, całość pod tym adresem. Tak, otwiera ją kawałek Polskiej Artystki Wyczulonej na Przecieki Jej Piosenek do Sieci (Soundcloud nam usunął i pogroził palcem), ale nie możemy się powstrzymać  - to naprawdę jedna z lepszych 'przeróbek', jakie ostatnio słyszeliśmy.



A to tylko początek - cała playlista dostępna tutaj (za chwilę wrzucimy tam też wszystkie dotychczasowe).

Na deser (zwany współcześnie bonusem) zostawiliśmy interpretację parodystyczną Williama Belli, zdyskwalifikowanego uczestnika ostatniej edycji RuPaul's Drag Race. Powody usunięcia z programu okazały się frapujące, a zdemaskowany William (wzorem George'a) poszedł za ciosem i postanowił o tym zaśpiewać do cudzej kompozycji. Gdyby ktoś nie kojarzył, jest to przeróbka tego, więcej niż udana, do tego seksowna:


Miłego ciągu dalszego majówki, cokolwiek robicie - teraz możecie robić to z nową muzą...

2008/12/04


Kto nie widział, czas najwyższy się zapoznać: otwarcie gejowski artysta z antypodycznej Australii otrzymał właśnie za powyższy kawałek nominację do Grammy. Stanie w taneczne szranki z nie byle tuzami, bo Madonną (Give It 2 Me) i Rihanną (Disturbia). W razie gdyby ktoś dał się oszołomić li tylko warstwą wizualną klipu objaśniamy, że przekaz kawałka Black and Gold jest dużo głębszy. Tekst traktuje bowiem o zagadkach wszechświata, i możliwości istnienia boga jako siły sprawczej.
“I wrote it in 10 minutes. It just came to me one night when I was feeling lonely and wondering if god exists. I picked up a pen and the first draft of lyrics is what is on the radio!”

source: MTV.co.uk
Żeby nie było, że spłycamy. Może za to te Grammy?