Pokazywanie postów oznaczonych etykietą will young. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą will young. Pokaż wszystkie posty

2012/02/17

Rzutem na taśmę wrzucamy garść skocznych dźwięków na początek ostatniego weekendu karnawału. Zupełnie nie wiemy, jak do tego doszło: dopiero co nie obchodziliśmy Bożego Narodzenia, a już wczoraj nie daliśmy się zupełnie porwać pączkowemu amokowi. O nieobchodzonych urodzinach pomiędzy jednym a drugim zmilczymy zupełnie, bo nominalny wiek nic nie ma do nijakiej rzeczy.

Tak czy owak, kto uważnie śledzi muzyczną rubryczkę na blogu, tudzież fejsowego fanpejdżyka, zapewne nie będzie zaskoczony poniższym setem. W ostatnich tygodniach pisaliśmy tu o Moullinex i Glorii, na FB linkowaliśmy Mollyhaus, Erasure i Willa Younga. Nieśmiało zwrócimy więc uwagę na resztę: Queen of Hearts, która udostępniła utwór do pobrania w niedawne Walentynki, ironiczne Dwa Misie, czy retropowalającego Tysona na parkiecie (tyle skojarzeń!).

Pozostali także sroce spod ogona nie wypadli, i aż szkoda, że to niespełna 40 minut:

Na deser ostatni kawałek z listy w wersji klipowej. Przynajmniej od tego momentu poczynania Willa Younga stają sie coraz bardziej frapujące. Trzeba będzie przyjrzeć mu się bliżej...


[źródło wideo] [queerpop na youtube]

2009/02/13



Pierwszy finalista brytyjskiego idola z 2002 roku wydał właśnie nowy singiel, Let It Go (promujący płytę pod tym samym tytułem z września ubiegłego roku). Jak zwykle rzewnie balladuje, podpierając rozważania o wnętrzu prawdziwego mężczyzny teledyskiem, w którym sentymentalnie-tragicznie rozgrywa figurę superherosa. Czy jako facet, czy jako gej, podmiot liryczny stawia sobie wyzwania, konfrontuje z oczekiwaniami, którym nie potrafi sprostać. Czarno-biała inscenizacja wionie melancholią, kulminującą w scenie tańca herosa w srebrnych majtkach z wyidealizowanym manekinem, który też jest jakby tylko do połowy.
Zobaczcie zresztą sami...