Pokazywanie postów oznaczonych etykietą film ****. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą film ****. Pokaż wszystkie posty

2012/06/10



Jonathan wkrótce obchodzić będzie 30 urodziny. Od dłuższego czasu żyje w związku z Raulem, wciąż jednak nie może się zdecydować na mieszkanie razem. Tymczasem po dwóch latach nieobecności do miasta powraca jego były, Troy, który swego czasu rzucił go, by wyjechać do Hiszpanii. Szybko okazuje się, że stara namiętność nie wygasła, i cała trójka będzie musiała zmierzyć się z plątaniną własnych przeżyć, przeszłych i obecnych emocji i pretensji.

zwiastun filmu | źródło wideo

Ocena Queerpop ★★★½ | OutFilm-Factor ➂/➂ 
  dla seriwsu OutFilm, oprócz standardowej oceny wprowadziliśmy oznaczenie specjalne:
3 -  koniecznie | 2 - warto | 1 - niekoniecznie
Casus 'kiedy wraca seksowny były, nawet najtrwalsze związki drżą w posadach'. Upalne lato pełne namiętności, ale i niespełnienia. Niespieszne studium zawirowań uczuciowych trzech mężczyzn z jednego trójkąta. Kino chwilami nieco zbyt kontemplacyjne, nie pozbawione jednak dramatyzmu i autentyczności. Doskonała obsada, piękne zdjęcia, zmysłowe ciała, szczypta erotyki i egzotyczna muzyka dopełniają całości.

[kliknij 'czytaj więcej', aby zobaczyć pełną recenzję i info o filmie]

2010/09/18



Portret zbiorowy bywalców podziemnego, artystowsko-erotycznego przybytku w Nowym Jorku. Tu splatają się losy seksterapeutki Sophie, która cierpi na brak orgazmu z własnym mężem; jej pacjentów - gejowskiej pary Jamie i Jamesa, którzy szukają ratunku w trójkącie z młodym artystą, Cethem; Caleba, który z ukrycia obserwuje ich domowe pożycie; niespełnionej dominy, Severin oraz jej klientów. Wszyscy oni odwiedzają Shortbus wiedzeni potrzebą przygody, ale też przynależności do wspólnoty, która wesprze i da poczucie choćby chwilowegi azylu. Apogeum wydarzeń następuje w noc, gdy dochodzi do awarii i całe miasto pozbawione zostaje światła.

ocena QueerPop ★★★★
Film ochrzczony przez twórców jako 'sex film project', portretuje nietuzinkowych gości nieobyczajnego klubu, w którym występy artystyczne i dyskusje o życiu przeplatane są orgiami (lub odwrotnie). Udany collage komediowo-dramatyczny, z dużą dawką bezpośredniej erotyki i seksu, wokół których pozornie kręcą się wydarzenia. Mitchell sprawnie miesza wątki i nastroje, snując opowieść o ludziach, poszukujących bliskości z drugim człowiekiem i odpowiedzi na fundamentalne pytania w Nowym Jorku po ataku 11 września. Mimo skandalizującej oprawy, film obraca się głownie w sferze psychiki i uczuć swoich bohaterów. Synteza więcej niż udana, a rzecz bardziej niż kultowa.


 zwiastun filmu

[kliknij 'czytaj więcej', żeby zobaczyć pełną recenzję, galerię fotosów i informacje o filmie]

2010/07/04



Zamknięta, ortodoksyjna społeczność żydowska w Jerozolimie. Ponadtrzydziestoletni Aaron przejmuje koszerny sklep mięsny po zmarłym ojcu. Jest człowiekiem pobożnym i sumiennym: w pracy, w wierze i w domu, który tworzy z oddaną Ryfką i czworgiem dzieci. Pewnego deszczowego dnia do jego sklepu trafia młody Ezri. Twierdzi, że wędruje w poszukiwaniu nowej jesziwy, tymczasem okazuje się, że nie ma w mieście gdzie spać, ani pracować. Aaron czuje się zaintrygowany, a potem zafascynowany młodzieńcem, oferuje mu posadę i pokoik nad sklepem. Ich pogłębiająca się zażyłość i  romans, wywołują konflikt, najpierw wewnętrzny, a później także w dzielnicy - gdy do rabina i strażników moralności docierają niepokojące informacje o przeszłości Ezri. 


zwiastun filmu. a tutaj muzyczne streszczenie romansu.

ocena QueerPop ★★★★
Niespieszna opowieść o sporym potencjale skandalu, poprowadzona w taktowny i wyważony sposób. Kontrapunktem do pogłębiającej się namiętności pomiędzy mężczyznami staje się inny nieczysty romans: młodej dziewczyny, która mimo że przez ojca obiecana innemu, kocha własnego wybranka. Potępienie i groźby, jakie na nich spadną, wkrótce staną także udziałem Aarona i Ezri. Nieprzyjemny, rozegrany w szarych i brudnych scenografiach, piękny film o miłości, stanowiącej treść życia, a jednak zapędzonej w ślepy zaułek. Klimatyczne zdjęcia i dobre aktorstwo, wsparte dyskretnym soundtrackiem. Ciche kino o ważnych sprawach.



[kliknij czytaj więcej, by zobaczyć pełną recenzję, fotosy i info o filmie]




2010/05/15


Od wczoraj w kinach "Samotny mężczyzna".
Z tej okazji QueerPop.pl na Innej Stronie pisze gościnnie obszerne omówienie, w tym m.in.:
Tom Ford zrealizował film, który tętni nie tylko biciem serca George'a, ale także swoim własnym, podskórnym życiem. To nie tylko uniwersalna opowieść o przeżywaniu bólu po stracie ukochanego, o potrzebie bliskości, ale także o represjonowaniu i tłamszeniu tego bólu i potrzeb w obliczu społecznych i psychologicznych realiów.

W pierwszej scenie bohater filmu objaśnia, ile trudu kosztuje go przygotowanie się do codziennej roli, założenie maski George'a, jakiego wszyscy spodziewają się zobaczyć. Owszem, to także mniej lub bardziej świadome doświadczenie, znane każdemu. Owszem, nie bez znaczenia pozostaje fakt, że bohater filmu jest Anglikiem, który powściągliwość ma we krwi. Rozstrzygającym kryterium pozostaje jednak, że jest gejem: obcym, niewidzialnym dla sąsiadów, nieistniejącym dla rodziny. Nie może upomnieć się o swój ból, nie narażając się na śmieszność, ostracyzm, agresję, odtrącenie.

Odtrąca się więc sam, konsekwentnie, przez lata, jeszcze za życia Jima - w swoim szklanym domu konstruują hermetyczny, dwuosobowy świat, ostoję własnego szczęścia i równowagi. Kiedy zabraknie drugiej połowy i jej wsparcia, nie sposób wyrwać się z jednoosobowego cierpienia, jedynym pomysłem wydaje się George'owi dołączenie do ukochanego.
To może nie jest wstrząs na miarę Brokeback Mountain, ale na pewno wielkiej urody, ważny film, który warto zobaczyć, już choćby dla samego Colina Firtha.



całość recenzji na innastrona.pl

2007/12/09


Tonio jest tancerzem i nosicielem HIV. Otoczony gromadą życzliwych współpracowników, tworzących wspierającą rodzinę, wciąż żyje w cieniu AIDS - przed rokiem zmarł jego partner, teraz na łożu śmierci leży przyjaciel i zawodowy mentor, Ramon. Wkrótce po pogrzebie Tonio spotyka terapeutę Ramona, Jacka, który rozpoczyna starania o jego względy. Tonio nie traktuje poważnie tych zabiegów, skupiony na pracy nad kolejnym spektaklem. Z czasem ulega zalotom upartego Jake'a, wciąż jednak opiera się myśli o poważnym związku, głównie z powodu strachu przed własną przyszłością, naznaczoną widmem choroby.

Film o życiu z wirusem, a właściwie w jego cieniu. O lękach egzystencjalnych i potrzebie bliskości drugiego człowieka.

HIV determinuje codzienność Tonia - jeszcze zdrowego, za to skonfrontowanego z utratą kolejnych bliskich. Zgrany zespół teatralny traci najlepszych wykonawców, sklerotyczna kierowniczka grupy podejmuje decyzje o wskrzeszeniu - być może na koniec działalności trupy - homoerotycznej choreografii sprzed lat, Indiańskie Lato, autorstwa niedawno zmarłego mistrza, Ramona.

Przyszłość jest niewiadomą, nie tylko w wymiarze zawodowym. Tonio popada w desperacje, widmo śmierci przeraża go, unika poważnych zobowiązań w obawie, jak trudne może się w każdej chwili stać jego życie. Tymczasem na jego drodze, niemal niepostrzeżenie, pojawia się Jack. On także wie, czym jest AIDS - jako psychoterapeuta prowadzi zajęcia i sesje z chorymi.

Jack od razu ulega urokowi pięknego i zwiewnego tancerza, wytrwale stara się stać dla niego kimś ważnym. Stanowi jego szare przeciwieństwo, a jednocześnie doskonałą odpowiedź na jego strach przed samotnością i śmiercią: jest oddany, troskliwy, pracowity. Obaj kochankowie doskonale wiedzą, że gdyby nie desperacja jednego i determinacja drugiego, Tonio nigdy nie zwrócił by na Jacka uwagi.

Ich relacje niemal od początku naznaczają różnice charakterów. Chimeryczny Tonio z początku traktuje misiowatego psychologa protekcjonalnie i instrumentalnie. Z kolei Jack ujawnia z czasem własne problemy - alkohol i wybuchowy charakter. A jednak ich znajomość rozwija się w coraz bardziej krzepnący układ. Mimo różnicy temperamentów i własnych słabości, stają się dla siebie prawdziwym wsparciem, by w finale zawrzeć - jak sami mówią - niezbyt romantyczny układ.

Historia autentyczna, w naturalny sposób łącząca życiowy komizm (przyjacielska próba seksu gejowsko-lesbijskiego) z poważną refleksją, jak choćby w krótkiej scenie, gdy zdziecinniała wiekowa dama uświadamia Toniemu, że nie warto dożywać późnej starości, skoro niesie ze sobą niedowład umysłowy. On sam choć naznaczony jest śmiertelną chorobą, to bardziej nawet ponadczasowym pięknem, nie przystającym do szarej i zagraconej rzeczywistości.

Parze bohaterów dane jest doświadczyć tego piękna podczas wypadu do słonecznej, jasnej i spokojnej Grecji. Jednak i tam nie opuszcza ich (i widza) świadomość nieuniknionego. Kiedy Toni wyrzuca do morza prochy zmarłych przyjaciół, chmura popiołu owiewa mu głowę. "Mam Ramona w oku", powie z melancholijnym uśmiechem. Wkrótce potem będzie się zmagał z tą świadomością podczas występu, który zjedna mu uznanie nawet największego, bo zdrowego, rywala.

Alive and Kicking to wprawnie napisana i wiarygodnie zrealizowana opowieść o poszukiwaniu bratniej duszy. Scenarzysta w porywach sięga po środki nieco melodramatyczne (czy tancerz z niedowładem stóp może wykonać taniec życia...?), ale nigdy nie wpadająca w przesadę. Główna w tym zasługa rzetelnego, brytyjskiego aktorstwa, tak pierwszo, jak i drugoplanowego, uwiarygodniającego złożoność ludzkich zachowań, obaw i namiętności.


Alive and Kicking (tyt. alternatywny: Indian Summer)
Wielka Brytania/USA, dramat 98 min.
reżyseria: Nancy Meckler
scenariusz: Martin Sherman
występują: Jason Flemyng, Anthony Sher, Dorothy Tutin, Anthony Higgins, Bill Nighy

2007/08/15


Argentyna, 1965. Nene i Angel to para gangsterów do wynajęcia. Para nietypowa, bo homoseksualna - od momentu poznania w szalecie nie rozstają się ze sobą na krok. ZIntegrowali się emocjonalnie i wizualnie do tego stopnia, że nazywani są Bliźniakami, i choć okazjonalnie wyzywani od ciot, są cenieni na tyle, że właśnie realizują kolejne zlecenie - skok na konwój bankowy. Niestety, w wyniku strzelaniny ginie dwóch policjantów, ropoczyna się nagonka i czwórka spiskowców musi ewakuować się do Urugwaju. Tam, w całkowitym odosobnieniu, w opuszczonym mieszkaniu, do głosu dochodzą skrajne emocje. Drogi kryminalnych kochanków wydają się rozchodzić na dobre...

Oparty na faktach film gangsterski, a przecież tak naprawdę o miłości. Rozpoczyna się od sekwencji przedstawienia osób dramatu, jak we wszystkich filmach tego typu: skorumpowani urzędnicy, handlarze narkotyków, egzekutorzy i oni - Bliźniacy, romantyczni, czuli, nadzy, piękni ze sobą w tym kryminale. Obserwujemy przygotowania do skoku, kolejne etapy realizacji planu, wpadkę, ewakuację, koszmar odcięcia od świata zewnętrznego, poczucie osaczenia przez policyjne psy. Ale te wszystkie wydarzenia stanowią tło, zapalnik zupełnie innych dramatów: para kochanków u progu kryzysu i zagubienia, które pogłębia się tylko, gdy cały gang zamknie się w pustych, odrapanych ścianach obskurnego mieszkania, gdzie próbują przeczekać medialną nagonkę.

Spalona forsa wciąga od pierwszych kadrów - piękne zdjęcia podparte muzyką z epoki, jakiej nie powstydził by się mistrz Almodovar. Film wystylizowany, kiedy trzeba zainscenizowany z należytym gatunkowi rozmachem (wojskowa mobilizacja policji Montevideo), jednocześnie mocno umowny (scena napadu). Reżysera interesują bowiem nie tyle historyczne fakty, ile zmagania wewnętrzne, ludzie stojący za tymi wydarzeniami, faceci, którzy spalili 7 milionów dolarów.

I tu dochodzimy do sedna: pary głównych bohaterów. Przystojnych, męskich latynosów, zakochanych w sobie na zabój, nie stroniących od gestów czułości i namiętności. Wtulonych w siebie we śnie, wsłuchanych w swoje oddechy, chłonących zapach dłoni, podających papierosa. Scalonych ze sobą od pierwszego płomienia zapałki, aż do brawurowego spalenia walizki pieniędzy. W ich wykonaniu nawet improwizowany zabieg usuwania pocisku z barku nabiera wydźwięku erotycznego. Brawa należą się scenarzyście i reżyserowi za piękne rozpisanie ale i obsadzenie tych dwóch ról.

Gwiazdor argentyńskiego kina, Leonardo Sbaraglia (znany choćby z nieco późniejszego Intacto) dźwiga ciężar odrzucenia z należytą porcją romantyzmu. Do końca trwa przy swoim Nene, gdy ten zapada się w sobie i wsłuchany w natrętne głosy wewnętrzne odrzuca kochanka w imię parareligijnych urojeń. Scena, w której Agel opowiada Giselle, kobiecie u której szuka ukojenia, o swojej miłości do partnera, jest prawdziwie poruszająca. Gdy przyjdzie mu wybierać między tym dwojgiem - decyzja będzie dla niego oczywista, a odrzucona miłość kobiety - niczym w antycznej tragedii - obróci się dla pary kochanków na nieuchronną zgubę, której wcale nie będą się starali uniknąć.

W dokumencie Celluloid Closet Susan Sarandon stawia diagnozę, że homoseksualne uczucia znajdują u ekranowych twardzieli ujście w strzelaninach, i to co kobiety manifesują w filmach czułością, oni pokazują, ruszając ramię w ramię pod ostrzał karabinów, z giwerami w dłoni, bo przecież nie mogą wyciągnąć fiutów (skojarzenie z Butch Cassidy and the Sundance Kid i kilkoma innymi filmami tego gatunku jak najbardziej prawidłowe). Jakkolwiek obcesowo by to nie brzmiało, Plata quemada idzie o krok dalej: tu pod ogniem armii Montevideo zginęli prawdziwi, kryminalni acz romantyczni, naćpani i tragiczni kochankowie. Siłą tego filmu jest, że pokazuje to w sposób przekonujący, a oni pozostają w swoim idealizmie prawdziwie wiarygodni.

A dla niedowiarków pozostaje zawsze druga strona medalu: oparte na faktach. Może i luźno, ale za to jak pięknie.


Romantyczny klip z filmu do muzyki Radiohaead


Spalona forsa (Plata quemada/Burnt Money)
Argentyna/Francja/Hiszpania/Urugwaj 2000 sensacyjny, 120 minut
scenariusz: Marcelo Piñeyro, Marcelo Pigueras
reżyseria: Marcelo Piñeyro
występują: Leonardo Sbaraglia, Daniel Valenzuela, Leticia Brédice, Pablo Echarri, Eduardo Noriega