Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opera. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opera. Pokaż wszystkie posty

2009/12/14


Nie od dziś wiadomo, że seks nadaje się do sprzedawania wszystkiego, z sobą samym włącznie.
Sami daliśmy się nabrać na pójście do Opery Narodowej głównie z uwagi na plakat, tygodniami zdobiący Dom Handlowy Sezam u zbiegu Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej. O reklamach branży modowej, kosmetycznej, bieliźniarskiej, samochodowej nie ma co się rozwodzić. Mleko (czy też: idea jego zlizywania) też się daje sprzedać białym wąsikiem nad ponętnymi usteczkami. Ech.
Ale dziś przykład nagiej reklamy społecznej. Niedawno wzburzenie (a przez to i zainteresowanie) wzbudził damski biust zakryty krzyżem przez PETA w imię idei pomocy bezdomnym zwierzakom. Brazylijski oddział Światowego Funduszu na Rzecz Przyrody (bardziej znanego jako WFF, nie mylić z WTF :D) chwycił się ponętnych ciał w imię ratowania swych drogocennych lasów.
Czy do Was to przesłanie przemawia...? Bardziej...?


Co się w tym grudniu dzieje, atrakcja goni atrakcję! Dopiero co skończyły się Re:wizje, Jazz Jamboree i różne inne, niedziela na oddech, zaczyna się normalny tydzień, a tu zagląda człowiek do kalendarzyka i co najmniej trzy queerowe propozycje na dziś wieczór.
Żeby lecieć od wyższego kalibru w dół: w Operze Narodowej w ramach cyklu Kontrowersje dzisiaj w trakcie dyskusji rozważana będzie kwestia Queer Opery czyli mówiąc po ludzku: dlaczego opera jest tak ukochana przez gejów. Polskie Radio PR2 jako partner spotkań będzie retransmitowało powyższe.
Z kolei kolejna odsłona bartoszożurawieckowych spotkań filmowych w Krytyce Politycznej (teraz już w dopiero co z wielkim hukiem otwartym Nowym Wspaniałym Świecie) zapowiada filmik już w niektórych kręgach kultowy, hiszpański Cachoro z 2004 r. w przyjemnych, miśkowo-familijnych klimatach.



A kto spragniony rozrywki zupełnie niezobowiązującej - acz trzygodzinnej - może wybrać się na kolejną odsłonę Queer Castingu w klubie Galeria przy placu Mirowskim. Choć wieść gminna niesie, że nie ma już biletów. Całkiem jak na T.E.O.R.A.M.A.T. w TR, na który nie ma co się nawet szykować jutro, pojutrze ani w czwartek.
Jak widać jednak z powyższego, nie powinno być problemu ze znalezieniem innych stołecznych atrakcji. Póki co sam się jeszcze zastanawiam, dokąd się wybrać...