Komentarz zbędny, broni się samo :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cover. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cover. Pokaż wszystkie posty
2010/09/11
Robyn zrobiła w ostatnim czasie wiele, by przekonać świat, że nie jest już tą samą osóbką, która jako nastolatka wyśpiewywała (jak zwykle całkiem zresztą przyzwoity) szwedzki pop. Z obiecującej małolaty podrygującej Show Me Love, wyrosła przez kilkanaście ukrycia na electro-extravaganzę, z którą bez oporów współpracują, Diplo Röyksopp czy I Blame Coco, ale i - z całkiem innej beczki - Snoop Doog. Wydaje pod własną marką, więc może wszystko, z czego wniosek, że aktualne produkcje to jej żywioł prawdziwy. A przy okazji nieźle sprawdzający się na pierwszych miejscach list przebojów.
Jej wizerunek jest na tyle młodzieńczo-zadziorny, że została wytypowana do uświetnienia faktu wyróżnienia w jej rodzimej Szwecji niejakiej Björk Guðmundsdóttir doroczną nagrodą Polar Music Prize, wymyśloną niegdyś przez managera ABBY, a wręczaną (wraz z pokaźną gotówką) od 1989 roku. W trakcie ofrakowanej gali - obok Björk tegorocznym laureatem został Ennio Morricone - Robyn oddała swój hołd niedoścignionej islandzkiej koleżance, wykonując z towarzyszeniem orkiesty jej klasyk, Hyperballad. I cóż, poległa:
Może to sukienka. Może to orkiestra. Może to Maybelline. Zobaczyć minę Björk - bezcenne.
Ale czemu się dziwić: ona w tym samym czasie przeszła swoją własną drogę od popu (jakim-rozumie-go-björk) do Muminków. I bynajmniej się przy tym nie uwsteczniła. Zresztą, sukienka i makijaż też mówią za siebie.
Co do powyższej oraz innych interpretacji tego wieczora: nie wszyscy i nie wszystko nadają się na galę. A już najmniej sama Björk, na której twórczości, a przede wszystkim wokalach nietrudno się wyłożyć. Dlatego Björk jest tylko jedna. I dlatego może ubierać się tyłem do przodu i choćby w lampki choinkowe, a i tak dostaje od swojego kraju wyspę, a od szwedzkiego króla - ponad sto tysięcy zielonych. Jak przed nią Gillespie, Dylan, Lutosławski i reszta zacnego grona.
Bo nagroda PMP zdaje się premiować zdrową zasadę, którą - na szczęście - wciela też Robyn: Róbmy swoje.
2010/08/28
Duet Hurts z Manchesteru już namieszał trochę chwytliwym, acz melancholijnym kawałkiem Wonderful Life (nie, to nie to). Zaniedługo w sklepach ich debiutancka płyta, Happiness, więc chłopcy podbijają medialny bębenek. W ostatnich dniach zwrócili na siebie uwagę, za przykładem starszych kolegów z Scissor Sisters coverując w sesji dla bulwarówki The Sun kawałek Księżniczki Minogue (któż z nas nie robi tego w domu po kryjomu).
Wybrali utwór bardziej podchodzący w ich mroczno-elektroniczne klimaty, przez nas takze ulubiony, Confide in Me:
To nie koniec przygody młodzieńców z Kylie, a dopiero początek, bowiem zdobyli się na odwagę, i poprosili o zaśpiewanie w jednej z ich własnych piosenek, równie mrocznej Devotion. I cóż, zgodziła sie... Posluchajcie sami:
Hurts ft. Kylie Minogue - Devotion
Wychodzi na to, że Hurts mają co najmniej lekką słabość do Minożki. Choćby już za to ich lubimy. I za przenikliwe spojrzenie wokalisty. Głos też całkiem-całkiem. Czekamy na płytę.
2009/12/02
2009/12/02 //
cover,
faktoria milorda,
galeria,
innastrona,
kabaret,
kit,
muza,
queer casting,
sebastian dorosiński,
utopia,
warszawa,
www
Podsumowanie nie jest dostępne.
Kliknij tutaj, by wyświetlić tego posta.
2009/11/25
Adam Joseph to młody, niezależny wykonawca i producent o którym pisaliśmy już przy okazji bujającej ballady Flow With My Soul. Tym razem zmierzył się z klasykiem Cece Peniston, Finally. Wyciszona, pulsująca melancholią aranżacja nadała tekstowi zupełnie nowy, nie tyle entuzjastyczny co czuły wydźwięk. Hammondowe organki pobrzmiewające cały czas doskonale wpasowują się do obrazka spokojnego poranka i przygotowań do ślubnej ceremonii, wobec której tytuł discohitu nabiera nagle całkiem innego znaczenia.
To miłosna deklaracja i hymn w jednym.
A gdybyście przypadkiem mieli ochotę na więcej widoków miłego blondaska, to voila: jest fotografikiem i modelem jednocześnie, na swojej stronie prezentuje porfolio autoportretów, które wykonuje sobie od lat.
2009/11/13
Hohoho! Surprise! Surprise!
Jak co roku od roku, bo wcześniej byłem mały i nie pamiętam*, Pet Shop Boys zaskakują swoich fanów zaskakującą świąteczną epką. Jako że ruch w bożonarodzeniowym interesie kręci się już w najlepsze, premiera krążka przewidziana została na jutro. Płytka o zaskakującym tytule Christmas, zawierać będzie same świeżyki, sztuk pięć: świeżą wersję piosenki z ostatniej płyty duetu, All Over The World, świeżą wersję It Doesn't Often Snow At Christmas z 1997 r., dwie świeże i własne wersje piosenki zespołu Madness, My Girl, oraz świeżą i własną wersję piosenki Coldplay, Viva la vida, dla zmyłki zmieszanej przez Stewarta Price'a z motywami z Domino Dancing.
Jak brzmi to ostatnie badziewie, możemy posłuchać już teraz, nie inwestując w nabycie singla.
How lovely.
* moja ulubiona (i bodaj pierwsza) fraza z tomiku Wakacje Mikołajka.
2009/11/11
Wizualny aneks do wcześniejszego wpisu i pewnie najczarniejsza wizja, jaką dopuściłby do siebie Szymon Hołownia, szukając egzemplifikacji swoich lęków o dominacji pederastycznej mafii artystycznej. Tak, fotograf i fotoszopiarz wzięli na tapetę świętą klasykę, i sprawili, że stała się współcześnie miła gejowskiemu oku.
Zgroza prawdziwa. Przez godzinę nie mogliśmy się otrząsnąć, a nocne koszmary - murowane...
2009/11/09
Niektórym się sentymentalnie kojarzy stare Eurythmics, a za to przypominają mi o innych nieśmiertelnikach. Izka Trojanowska powstała niedawno z martwych w warszawskim Hard Rock Cafe, zachwycając kolczykami oraz biustem starych oraz świeżych fanów, zaprezentowała też po części nowy materiał.
Ja jednak, podobnie jak muzyczna młodzież, sięgnę za przykładem mojego rozmówcy po prawdziwego klasyka, Wszystko czego dziś chcesz (ciekawych, za co polscy geje uwielbiają Izę do dziś, zapraszam do sprawdzenia wersji oryginalnej).
Tymczasem dziś przed państwem wariaci z Dick4Dick, z gościnnym wokalnym udziałem połowy równie pokręconego duetu Skinny Patrini. Nieśmiertelnik w wersji, która ukazała się w ramach coverowego projektu Euroradia z 2008 r.:
PS. Jak tę samą piosenkę przebojowo wyprać ze wszystkiego, można sprawdzić tutaj, u panięki, która skromnie opisała klip na tubce tagiem 'lady gaga'. Lub raczej zrobiła to jej wytwórnia - słowo jak najbardziej na miejscu.
Gratulujemy.
2009/07/21

Blogowanie o mediach ma to do siebie, że starsze spośród wklejonych materiałów po prostu znikają z sieci, i jeśli nie podwiesza się ich z własnych serwerów, co drugi wpis pozostaje nagle bez ilustracji filmowo-muzycznej (zwłaszcza w przypadku przecieków takich jak ten). Na wczorajszą wieść, że z sieci zniknęły clipy sympatycznego Michaela DiMartino, o którym pisaliśmy tutaj, nieco się zmartwiliśmy, bo przecież nie widzieliśmy dla tego zniknięcia żadnych powodów.
Jednak już krótka wizja lokalna pokazała, że clipy mają się jak najlepiej, wszystko wskazuje na to, że CaptainL0ver po prostu się zreorganizował na swojej stronie. Linki podmienione, a przy okazji okazało się, że od ostatniego wpisu tłumacz języka migowego spełnił swe zapowiedzi, i nadal kręci klipy do muzyki Britney i innych wykonawców. Oto zapowiadany wcześniej teledysk do If You Seek Amy, z podwójnym niezbyt przyzwoitym znaczeniem tytułu...
2009/07/04

Ta kobieta jest wszędzie. Może nie zawsze na afiszu, ale ilość inicjatyw i koncertów, na jakich się pojawia, powoli mnie przerasta.
Główna idea od lat ta sama: pomóc biednym, zwłaszcza a Afryce, zwłaszcza w prewencji HIV/AIDS. Pomijając własny projekt SING, już dwie dekady przy boku Nelsona Mandeli, od 5 lat jako jedna z rzeszy prominentnych ambasadorów inicjatywy 46664 (taki numer nadano późniejszemu prezydentowi Mandeli w apartheidowskim więzieniu).

Dziś wklejka muzyczna z ulubioną niegdyś piosenką, która pokazuje, że umiar polega na tym, by nie gwiazdorzyć przy każdej okazji. No i miło zobaczyć obie połówki Eurythmics znów na jednej scenie...
2009/06/15

Swego czasu Abiekcik skwitował muzyczne dokonania Coltona Forda krótkim "wolę, jak się j...bie, niż śpiewa". W wypadku singla promującego nową płytę z coverami w wykonaniu masywnego porno(ekhm)modela, trudno się z tym zdaniem nie zgodzić. Michael Stipe, gdyby nie żył, to by się pewnie teraz w grobie przewracał, a tak może przynajmniej się pogibie, bo przynajmniej rytmicznie jest...
2009/03/27
2009/03/27 //
britney spears,
captainl0ver,
clip,
cover,
daft punk,
michael dimartino,
muza,
Rihanna,
womanizer

Po gejowskiej blogosferze od kilku dni krąży nowa wersja spearsowego Womanizera. Poza faktem, że do hitu Britney tańczy na wpół roznegliżowany, młody, żywiołowy, gładki chłopiec, jego wersję wyróżnia, że stworzona została dla osób słabo słyszących i niesłyszących.
Michael, z zawodu migacz, do choreografii wplata tłumaczenie tekstu piosenki w języku migowym, i trzeba oddać - robi to z wielkim wdziękiem (co niekoniecznie ma związek z ujmującym, łobuzerskim uśmiechem). Dodatkowo Michael sam dokonuje montażu teledysków, starając się, aby rytmem też jak najlepiej oddawały przebieg utworu, stąd sporo tu przebitek, fleszy i innych krótkich efektów wizualnych.
Jako Captainl0ver DiMartino tańczy i tłumaczy także innych: Rihannę, Busta Rhymesa, czy Daft Punk, ale to dzięki teledyskom do Brit stał się sławny - jego interpretacja trafiła na jej oficjalną stronę. Nic dziwnego, że nastąpił ciąg dalszy w postaci Kill the Lights. I wiecie co? Do tego kawałka Michael tańczy jeszcze seksowniej. Może dlatego, że nie tylko górną połową ciała ;)
W przygotowaniu kolejny klip, tym razem do niesławnego If You Seek Amy, w którym DiMartino chce oddać także językowe dwuznaczności tekstu. Tymczasem jego jutubowy kanał przerodził się w popularnego vloga, na którym opowiada o swoim gejostwie i sposobie na życie. A ma o czym, bo nie sposób odmówić mu pasji do tego, co robi... W przyszłości na przykład chciałby wrócić do śpiewania. A wtedy znów o nim napiszemy.
Z przyjemnością.
2009/03/15
2009/03/15 //
beyonce,
bonnie tyler,
christina aguilera,
clip,
cover,
ellen,
humor,
muza,
tina turner

O nieskończonej ilości przeróbek singla Single Ladies (Put a Ring on It) Beyoncé pisaliśmy już tu.
Było tylko kwestią czasu, żeby zabrali się do niej ci panowie. Trio pod wodzą komika, Dana Finnerty, specjalizuje się bowiem w nieco prześmiewczym kowerowaniu klasycznego reperuaru żeńskiego: od Bonnie Tyler, przez Tinę Turner, aż po Morisette, Britney, Aguilerę czy Kelis. Wzbogacając każdy z numerów o niekoniecznie cenzuralne frazy oraz układy choreograficzne, odwracają jednocześnie perspektywę i przekraczają granicę płci. Za to między innymi gościli już niejednokrotnie w programie Ellen, oraz wielu innych.
W tym wypadku ograniczyli się tylko do tańca, przenosząc stylową choreografię na poziom nieco niedbały, oraz w całkiem inną scenografię.
2009/03/09

Tak jakoś wychodzi, że nam dobre klipy chodzą ostatnio parami :D
W końcu czemu nie.
Dziś dwa czarno-białe, w kompletnie różnych stylach muzyczno-estetycznych. Za to ich twórcy (obaj zresztą z Francji) zastosowali podobny chwyt reklamowy dla ich wypromowania.
Giv Me Luv to taneczny projekt didżeja Leomeo, który tęczową flagą macha nam już na stronie startowej. Wziąwszy na warsztat disko-klasyk z lat 70., uwspółcześniony już nieco w połowie lat 90., ten egzotyczny mikser stworzył podwaliny do platformy twórczej, promującej miłość, równość, braterstwo we współczesnej, liberalnej formie. Efekty do pobrania na stronie GIVMELUV.
Do energetycznego kawałka, powstał teledysk z udziałem Wielkich Branży Erotycznej (z Francois Sagatem na czele):
Klip zapowiadany był przedpremierowo teaserami, opartymi właśnie na półminutowych, zmysłowych sekwencjach z udziałem gości (do obejrzenia tu: Sagat, Frédéric, Johan, Raph).

Podobny chwyt zastosował inny Francuz, operujący w skrajnie odmiennej stylistyce.
Julien Doré grywał w różnych zespołach, ale na szczyty solowej popularności wyniósł go dopiero udział w rodzimej wersji Idola, Le Nouvelle Star. Premierę teledysku z pierwszej płyty w połowie ubiegłego roku, poprzedziła filmowa zajawka, w której skupiły się wszystkie rewiowo-cyrkowe elementy, jakie później przewijały się wizualnie podczas promocji singla:
Właściwy teledysk - oparty zresztą na śmiesznie prostym pomyśle - pojawił się w trzech wariantach, w których wymienione elementy: farbowana blondyna z kogutem, nagi anioł, muł, kucyk oraz bębniarz - pojawiały się w różnych konfiguracjach (wersja 1, wersja 2).
Nam najbardziej przypadła do gustu wersja oznaczona numerkiem 3, w której gibki wokalista osobiście gnie się w nerwowym tańcu, ilustrującym piosenkę:
Prosta strategia przyniosła spodziewany efekt marketingowy, bowiem na jutubie od razu pojawiły się niezliczone wersje parodiujące tę prostą inscenizację. Sam autor postawił kropkę nad i tych wariacji, jednocześnie dając do zrozumienia, że doskonale orientuje się, w jakiej rzeczywistości medialnej funkcjonuje: z lekkiej piosnki w stylu francuskiego varieté, wypichcił na tegorocznym wręczeniu nagród radia NRJ bombastyczne widowisko, podczas którego po nosie dostało się za podobne podskakiwania nie komu innemu, jak samej Britney.

Przy okazji Julien obnażył nieco bardziej zgrabne ciałko i wykonał kilka nieprzyzwoitych ruchów bioderkami. Ale to już kwestie jakby pozamuzyczne...?
2009/03/03

Chyba niedługo przestaniemy rozróżniać, tak się prześcigają w dążeniu do zdobycia homoseksualnego targetu, a przynajmniej wzbudzenia sensacji.
Kate Perry pocałowała dziewczynę i jej się spodobało (czy ktoś policzył, ile na jutubie krąży gejowskich odpowiedzi? osobiście najbardziej lubię wersję psycho).
Teraz druga chciałaby mieć przyja-ciotę.
Lily Allen doszła właśnie do wniosku, że z nikim się tak nie siedzi na kawie, nie imprezuje i nie wybiera mebli, jak z gejami, czemu dała wyraz na drugiej stronie singla Fear. Rzecz jest skoczna, zabawna i miła, całkiem jak my.
Nie wiedzieć czemu, obydwa podejścia, acz przyzwoite muzycznie, targetowo wydają się nam dość chybione.
PS. po krótkim namyśle:
ok., wpis jest o innej piosence, ale ten gość naprawdę nam się podoba, zwłaszcza od drugiej zwrotki w dół...
cover w wykonaniu Cobra Starship, teledysk: max
2009/03/01

Czas na niedzielną porcję humoru.
Dziś, Drogie Maleństwa, archiwalny fragment fińskiego programu satyrycznego, przedstawiający domniemaną grupę wzgl. wokalistę o pompatycznym pseudo Gregorius, w pierwszym i ostatnim wykonaniu koweru gejowskiego hymnu, Y.M.C.A. Tak wokalista, jak i jego tancerze dokonali wtedy rzeczy niemożliwej: przegięli się bardziej od oryginału :D
Klip stał się ogromnym hitem jutuba w 2007 roku, niektórzy próbowali skojarzyć ten fakt z ówczesnym zwycięstwem Finlandii na festiwalu Eurowizji rok wcześniej, także dość ekstrawagancką prezentacją.
Nie do końca jasne jest też, na co i kogo satyrą miał być ten występ: na Amerykę, popkulturę, geograficznych sąsiadów? (Padły sugestie, że panowie prześmiewczo ubrani byli w sportowe kolorki hokejowej reprezentacji Szwecji).
Wydaje nam się, że i bez kontekstów międzynarodowych ten klip jest po prostu śmiertelnie śmieszny: młodzieńcy jako żywcem wyjęci ze szkicu Toma of (nomen-omen) Finland czy innego erotycznego komiksu gejowskiego z tamtego okresu, bujają się pociesznie niczym nieprawne panienki z dobrego domu.
Nie wszystkim przypadło to zresztą do gustu: właściciele praw autorskich do piosenek Village People rugują jak mogą to wykonanie z internetu, rzecz jasna w pierwszej kolejności udało im się usunąć go z Youtube, gdzie odniósł największy sukces.
Na szczęście - jak widać - w internecie niewiele mogą :D
2009/02/22

Nie tak dawno zastanawialiśmy się, jak mógłby brzmieć Smalltown Boy w wydaniu akustycznym, a tu proszę, jak na zamówienie - kolejna kowerowa wersja prześlicznej urody. Na po-karnawale - względnie jako środek na po-ostatkowego kaca - jak znalazł.
No to znalazł właśnie...
2009/02/16
2009/02/16 //
annie lennox,
antony hegarty,
cd,
cover,
david bowie,
david byrne,
hit dnia,
indie,
kelis,
muza,
red+hot+blue,
reuben butchart,
rock,
sade,
seal,
sting,
sufjan stevens,
u2

Dzisiaj premiera najnowszej składanki z serii Red+Hot. To projekt popkulturalny, który propaguje świadomość AIDS, a komercyjnie - zbiera środki na walkę z tą chorobą. Przez piętnaście lat działalności, corocznie wydawana jest płyta CD powstają towarzyszące programy telewizyjne, koncerty oraz eventy. Każdej edycji towarzyszy motyw przewodni, np. postać Cole'a Portera, muzyka country czy karnawał w Rio. Wszystko to z udziałem znanych i wielkich artystów: muzyków, reżyserów, malarzy, grafików, aktorów.
Muzycznie na składankach Red+Hot udzielali się już m.in. Badalamenti, Beastie Boys, Mary J. Blige, Bowie, Cash, Eno, Erasure, Melissa Etheridge, Everything But The Girl, Cesária Évora, Bebel Gilberto, Herbie Hancock, Debbie Harry, Lauryn Hill, Kelis , R. Kelly, kd lang, Lennox, Madonna, Marsalis, Curtis Mayfield, Sarah McLachlan, George Michael, Moby, David Morales, Nirvana, Dolly Parton, Iggy Pop, Lou Reed, Nile Rodgers, The Roots, Sade, Seal, Smashing Pumpkins, Patti Smith, Sonic Youth, Stereolab, Sting, U2, Waits oraz Wu Tang Clan.
Tegoroczny album organizacji nosi tytuł Dark Was The Night. To dwupłytowe wydawnictwo zawiera nowości i covery w wykonaniu śmietanki muzyki niezależnej, m.in. Blonde Redhead, Grizzly Bear, Dirty Projectors, The National (którego członkowie są jednocześnie producentami całości), Yeasayer, The Decembrists, Spoon, Arcad Fire, Beirut, Kronos Quartet, Iron & Wine, Feist czy Buck 65. Szczegółowa tracklista na stronie firmowej. My zamieszczamy poniżej niewielką próbkę, kawałki w wykonaniu Davida Byrne'a, Anonego Hegarty oraz Sufjana Stevensa.
2009/02/01
2009/02/01 //
cover,
gossip-boy,
grace jones,
kate perry,
kelly clarkson,
Madonna,
marcin rozynek,
michael jackson,
muza,
nkotb,
patricia kaas,
pet shop boys,
piasek,
take that
Niedziela w nocy, czyli krótkie pedalsko-muzyczne podsumowanie tygodnia:
- To jest Idol na amerykańską skalę: Kelly Clarkson bije rekordy, skacząc ze swoją najnowszą piosenką z pozycji 97 notowania Billboardu, wprost na... pierwszą. Cóż za zbieg okoliczności: ten sam kompozytor popełnił dwie inne jedynki ostatnich miesięcy: I Kissed the Girl Kate Perry i So What Pink.
- Rozynek nam mężnieje, przynajmniej z założenia. Najwyraźniej nikt mu nie powiedział, że nie wystarczy założyć garnitur i się groźnie zmarszczyć, by wyglądać męsko, lub choćby przystojnie. Ale może chociaż przejdzie wreszcie mutację...?
- Komu mało musicali na motywach twórczości poszczególnych zespołów czy hitów kinowych, może już cieszyć się na kolejnego pewniaka: o ile recesja i zawiść pozwolą, na scenę przeniesiony zostanie Thriller Michaela Jacksona. Oparty fabularnie na teledysku z 1983 r., w którym Mike jeszcze był czarny i przechadzał się z dziewczętami, muzycznie obejmie albumy Thriller oraz wcześniejszy Off the Wall. Zwietrzywszy kasę, reżyser 15-minutowego klipu, John Landis, już wysuwa roszczenia finansowe.
- News za newsem, o ile za news uznać można taką podrzutkę: Pet Shop Boys pokazują okładkę najnowszego albumu, już okrzykniętą fascynującą. Każdy kwadracik grafiki symbolizuje jeden utwór, tylko niewiadomo, który który. Przyczynek do niejednej pracy magisterskiej z PSB.
- Za dwie płyty, Andrzej Piaseczny robi sobie urlop. Wychodzi oksymoron czy jakiś inny paradoks, bo nie kojarzymy, żeby robił coś w tej chwili...
- Za to
chłopcypanowie z Take That pracują niestrudzenie: pokazują sympatyczny, nowy teledysk, w którym grają prawie po bitelsowsku. Miło też usłyszeć, że Barlow nie jest jedynym w tym wokalnym zespole. - Do życia wrócił inny boysband, New Kinds on the Block (to ci brzydsi, rememba? nawet singiel mają upiorny, na szczęście polski jutub nie pokazuje...). Na blogach królują głównie dzięki perypetiom uczuciowym swego członka, Jonathana Knighta. Jego były grozi wyoutowaniem, ponoć odsprzedał już brukowcom stosowne zestawy zdjęć.
- Bob Dylan w reklamowym amoku z okazji Super Bowl. W tym wieku wygląda na wystarczająco
stetryczałegostatecznego by się uchować w ostrej selekcji spotów, które dostąpią zaszczytu emisji w Wielki Dzień. Mniej krępacji wykazuje 50-letni Morrisey, który wewnątrz nowego singla umieścił zbiorowy akt całego zespołu, z płytami w charakterze listków figowych.
- Na gejstiwalu Eurowizji Francję reprezentować będzie Patricia Kaas. Słusznie, nie tylko wśród Rosjan jest szalenie popularna...
- Wspominaliśmy już, że ta kobieta jest szalona w strojach? Oto dowody - Londyn AD 2009.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Top 5 / 30 dni
-
DQ Żaklina na plakacie tegorocznej imprezy, skierowanym ponoć do społeczności gej-les, a nie do heteryków Jako blog kulturalno-rozrywkowy s...
-
Nieśmiały, młody Chińczyk, Ricky, jest w Hong Kongu od niedawna. Pomieszkuje kątem u ciotki-prostytutki, pracuje jako roznosiciel zamówień...
-
Drugi dzień świąt należy już do dużo spokojniejszych, więc też wyluzujemy. Przez ostatni tydzień w ramach naszego fejsowego cyklu QueerP...
-
Z okazji jutrzejszego święta i towarzyszącej mu Manify dziś dwa kobiece głosy, a jednocześnie przykłady, że pod taneczny podkład funky, m...
Czytają nas
LICZBA ODWIEDZIN
Polecamy
Etykiety
1900s
1920s
1940s
1950s
1960s
1970s
1980s
1990s
Madonna
Rihanna
WarsawPride
abfab
abiekt
adam lambert
adam levine
aids
alessandro calza
alexander deineka
amanda lepore
andy butler
andy warhol
annie lennox
antony hegarty
aretha franklin
ari gold
ballada
bearbook
beardy
beth ditto
beyonce
bjork
brian kent
britney spears
broadway
bronski beat
cazwell
cher
christina aguilera
colton ford
coming out
cover
cyndi lauper
dance
darren hayes
david beckham
disco
drag
electro
elton john
erasure
europride
eurythmics
event
facebook
fagget fairies
film
flashback
foto-szop
francois sagat
george michael
gloria estefan
gossip-boy
grace jones
grammy
hit dnia
homiki.pl
homofobia
homowarszawa
humor
imeem
innastrona
ivri lider
jake gyllenhaal
jake shears
jennifer lopez
jessie ware
jimmy somerville
kate perry
kazaky
kelis
kit
komiks
książka
kylie minogue
lady gaga
little boots
live
liza minelli
logo tv
matt alber
michael jackson
mika
mnw
moullinex
musical
muza
news
obama
oh-my
out100
outfilm
patrick wolf
peaches
pete burns
playlista
polityka
pop
porno
portfolio
prasa
prince harry
punk
ralf könig
redalert
reklama
remix
ricky martin
robyn
roisin murphy
ronaldo
rufus wainwright
rupaul
sam sparro
scissor sisters
serial
short
smiley
soundtrack
sufjan stevens
sztuka
take that
teatr
the ones
the presets
tilda swinton
tom ford
tongariro releasing
tv
warszawa
wff
whitney houston
will young
xmas
zac efron












