Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aretha franklin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aretha franklin. Pokaż wszystkie posty

2011/02/21


Wychodzi na to, że na muzyczne wynurzenia (a właściwie zestawienia) zbiera nam się tak raz na kwartał. I pewnie wystarczy, chociaż dzisiejsza PL nie jest taka znowu najświeższa - to kawałki, które w mniejszym lub większym natężeniu powracają do odtwarzaczy naszych urządzeń coś od grudnia. Ale w takim razie hasło 'zimowa' jak najbardziej zasadne :)

Uwadze Państwa polecamy szczególnie cover gagowego Telephone by Ivri Lider oraz liryczny powrót Duran Duran z Kelis w tle. Discodeine, Marca Ronsona, Niny Persson (tak, żyje) i Sparklehorse ze współudziałem Davida Lyncha reklamować nie trzeba, zwracamy więc jeszcze nieśmiało uwagę na 'stare ale jare' głosy Sinatry i Arethy Franklin w całkiem nowej, tanecznej oprawie. Miodzio.



Miłego tygodnia, za chwilę marzec :)

2010/10/04


zdjęcie tygodnia: kolejny sensacyjny outing w brukowcu.



Ubiegły tydzień upłynął na Fejsbuku pod znakiem szaleństwa zatytułowanego Gosia & Ewa in the Air - chyba nie trzeba już nikomu przypominać o obowiązku codziennego głosowania na polskie dziewczyny? Ale przypominamy, bo został już tylko tydzień do rozstrzygnięcia konkursu, warto się więc trochę przyłożyć. Kto nie wie, czemu, niech czyta tu.

Niemniej zdarzyło się też kilka innych rzeczy, oto niektóre tematy:
Oprócz tego sporo się działo muzycznie.
Linkowaliśmy do chwytliwych kawałków: Barbra Streisand tandemu Duck Sauce; wyciszonego coveru hitu Wonderful Life Hurtsów - Kylie na żywo dla BBC; remixu dżordżmajkelowego I Want Your Sex autorstwa tandemu Freemason's z okazji reedycji albumu (odłożonej chwilowo z uwagi na osadzenie wokalisty).
Naszym muzycznym faworytem tygodnia pozostaje jednak mashup wokalu Arethy Franklin z kawałka Save Me z przebojem OMD, poczyniony z okazji come-backu przez tych ostatnich:




Żegnamy się tradycyjnie wybranym obrazkiem z galerii QueerPop Daily.
Stosownie słonecznym do rozpogodzonej pogody:

No i jak zwykle apel do niezdecydowanych: zapiszcie się wreszcie na listę naszych fanów!
Dziękujemy z góry.

2009/02/01


źródło: Joe.My.God

Różnica w podejściu Polaków do pieśni patriotycznych polega na tym, że kiedy Edyta tak niesławnie wyfrazowała hymn przed meczem w Korei, poddana została nagonce agresji. Aretha Franklin odwaliła totalną fuszerkę podczas inauguracji prezydenta światowego mocarstwa, i czego doczekała? Nagonki poczucia humoru. Powyżej jeden przejaw, poniżej - zabójczo piękny - drugi.



A gdyby ktoś nie wiedział, do czego pijemy:

2009/01/24

A imię jego Czterdzieści i Cztery, a pomijając polską romantologię: Barack O.


Oczywiście nie piszemy o polityce, ale w tym tygodniu nie sposób: inauguracja prezydencka w USA to kilkudniowa uroczystość, obrosła licznymi imprezami towarzyszącymi. I tak na przykład dzień wcześniej, pod auspicjami telewizji HBO, odbył się na schodach Lincoln Memorial koncert, rzecz jasna transmitowany, w trakcie którego, m.in. po raz pierwszy w takich okolicznościach wystąpił gejowski chór, towarzysząc popowym solistom, Joshowi Grobanowi i Heather Headley w pro-amerykańskich przyśpiewkach.

Jako że żaden z chórów podczas tego koncertu nie był podpisywany, ten jeden wyróżniał się nie tylko szczególnie urodziwymi śpiewakami, ale także czerwonymi wstążeczkami, wpiętymi w czarne klapy. Koncert uświetnili także m.in. Aretha Franklin w legendarnym już kapelutku, która nadała patriotycznej pieśni nieprzystojne podteksty (my count...ry) oraz strofowała niesfornych widzów. O ile ona na chłodzie nieco zawodziła (a na biedną Edytę takie oburzenie!), to legenda wiolonczeli, Yoyo Ma, zdecydował ze swoim kwartetem wręcz grać z playbacku.

Ogólnie zainteresowanie zaprzysiężeniem było przeogromne. Tak ogromne, że przybyli nań ponoć nawet nawet kosmici (to nie żart). Zapewne uczestniczyli także w paradzie inauguracyjnej, w której trakcie - znów: po raz pierwszy - zajaśniała tęcza na bębnach orkiestry Lesbian & Gay Band Association, zrzeszającej muzyków z 21 Stanów.


Piątkowy bal 'Out for Equality' pod auspicjami Human Rights Association, uświetnili obecnością m.in. wspomniany już Gay Men's Chorus, Cyndi Lauper oraz największa pedalina wśród queerowych bardów, Rufus Wainwright. Niezwykle głęboki wywiad z artystą (ironia! ironia!), przeprowadził wysłannik coraz bardziej multimedialnego bloga, Towleroad.

Ogólnie rzecz biorąc, tym razem queerowych atrakcji nie brakowało. Gdyby ktoś jeszcze zastanawiał się, jakim stopniem uwielbienia cieszy się nowy prez, niech zajrzy tutaj. Można rzec, że to uwielbienie... dogłębne.

(źródło zdjęć: Towleroad)