Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1960s. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1960s. Pokaż wszystkie posty

2012/06/01


Gdyby za naszego dzieciństwa zdarzały się takie cudeńka w Pewexie, zapewne zażyczylibyśmy sobie osobisty egzemplarz Allana na Dzień Dziecka natychmiast, zamiast tych głupich Lego.

Allan Sherwood narodził się w firmie Mattel w 1964 roku jako najlepszy kumpel Kena, później chłopak i mąż przyjaciółki Barbie. Sądząc z powyższego pudełka oraz po innych znakach na niebie i ziemi przyjmujemy, że był to zwykły kamuflaż. Może to sandałki, może ogólnie zamiłowanie Allana do ciuszków (niezła była z niego modnisia), może wreszcie zapewnienia samego producenta, że obaj chłopcy mają taką samą rozmiarówkę, więc mogą się swobodnie odzieżą ekhm, wymieniać.

Wszystko to jak najbardziej ale przede wszystkim: świetnie do siebie pasowali, tak w żakiecie, jak i w piżamie:


Zakładamy zatem nie bez prawdopodobieństwa, że nagi tors i piwne oczy Allana zrobiły kiedyś swoje, i przy kolejnej wymianie ciuchów chłopcy zbliżyli się nieco bardziej:


[źródło zdjęć]
Z czasem - dla uniknięcia nudy i rutyny - producent dokoptował im do towarzystwa kolejnych przystojniaków (o czym przekonaliśmy się dzięki modowym inspiracjom niejakiego Petera), i podczas gdy wszyscy kolejno wymieniali się odzieżą i bielizną, niczego nieświadoma Barbie chodziła z psiapsiółkami na solarkę i chichotała głupio na zakupach.

I pomyśleć, że nas to wszystko ominęło, w tym czasie robiliśmy misiom zastrzyki w brzuszek i ścinaliśmy włosy plastikowej blondpiękności płci żeńskiej nie zdając sobie sprawy, jakie wspaniałości kryją się przed nami na zgniłym Zachodzie.

2012/03/16


Z cyklu 'swego nie znacie' - przyznać się, kto wiedział, że istnieje taki portal? Sami nie jesteśmy tacy bystrzy, trafiliśmy tam dzięki projektowi, który już od dawna go eksploruje.

W warstwie treściowej Koledzy z wojska oferuje wszystko, czego można by się spodziewać. Do czego nadają się baby w wojsku? A do czego te spoza wojska? Szanowane są chyba tylko żołnierskie żony, chociaż też szanowane po wojskowemu. Zaskoczeń nie ma i w tym duchu leci także reszta publicystyki.

Jeśli za to warto przedzierać się prze tysiące zdjęć w galerii użytkowników portalu, to dla takich obrazków. Albo takich:

Sądząc po fotkach, właszcza marynarka wydaje się wzbudzać w swoich szeregach szczególne poczucie męsko-męskiej czułości, Poza tym skoszarowanym facetom nie brak rzecz jasna poczucia samczego luzu i zgrywy, stąd oprócz pozowania z i na sprzęcie wojskowym, na zdjęciach nie brakuje scen w pasiakach i bez, i gołych tyłków, i odsłoniętych klat, a nawet dragu. Jak to na poligonie...

Wszystko to znamy z sieci, tyle że raczej w wydaniu anglosaskim - zapewne w związku z ogólnie wysokim poziomem cyfryzacji rzeczywistości historycznej, także w wymiarze prywatnym. Łza się w oku kręci, że i w tym względzie najwyraźniej zaczynamy nadrabiać zaległości...

Kilka kolejnych fotek po kliknięciu na 'czytaj więcej'.