Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alessandro calza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alessandro calza. Pokaż wszystkie posty

2012/02/05

Sir Ari, artysta znany niegdyś jako Ari Gold, spełnił swą groźbę, i wydał płytę.

Na szczęście na drugi sigiel wybrał utwór o wiele strawniejszy niż poprzedni, także wizualnie jest dużo lepiej. Wciąż w pełnym scenicznym makijażu, Gold miga nie tylko bicepsami i klatą, ale także nagimi pośladkami. Wszystkie te atrakcje zapodane przez przeróżne filtry optyczne oraz ociężałe beaty, przesłaniają chyba nieco miłosno-mistyczne przesłanie całości:


[źródło wideo] [queerpop na youtube]


Ten klip w pigułce pokazuje wszystkie powody, dla których Gold do dnia dzisiejszego nie przebił się do mainstreamu (a najwytrwalsi kibicują mu od ponad dekady). Trudno odmówić mu głosu, natomiast na pewno przydałaby się większa dyscyplina w procesie (post)produkcji i mniej przaśna oprawa artystyczna. Zważywszy, że z każdego albumu da się z reguły wyłuskać kilka całkiem przyzwoitych kawałków, aż prosi się o kompilację i kto wie, czy się tu o nią kiedyś nie pokusimy (obiecywać cokolwiek raczej już przestajemy).

Z innej beczki: Gdyby ktoś zastanowial się przypadkiem, skąd zna facjatę nad koloratką z klipu - to doskonale nam pod każdym kątem opatrzony Alessandro Calza, który także współreżyserował teledysk.

A skoro już mowa o samozwańczych hrabiątkach gejowskiej sceny muzycznej, to drugie z nich, SirPaul, również odezwał się z nowym kawałkiem, który w odróżnieniu do całokształtu jego elektrokiczowtej działalności, nawet nam się spodobał, więc w ramach bonusa także pod rozwagę podrzucamy i dorzucamy do queerpopowej playlisty zimowej. Która już wkróce, to obiecać możemy.


[źródło mp3] [queerpop na soundcloud]

2010/12/13



Alessandro Calza prześladował nas już od dłuższego czasu, chociaż bez naszej świadomości. Owszem, podczas oglądania Ciao przyjazna twarz wydawała się znajoma, jednak kontrast pomiędzy maczoidalnymi portretami z sieci i ciepłem postaci Andrei w filmie, uśpił podejrzenia. Tymczasem Alessandro okazał się wszechstronniejszy, niż można by przypuszczać: jest webdesignerem, kompozytorem i muzykiem, fotografikiem i modelem jednocześnie, a w kontekście Ciao - scenarzystą i aktorem.

Poniżej mała próbka fotosesji, które przeprowadził z własnym udziałem - czyli 26 studyjnych (auto)portretów czystego testosteronu. Jako tło do półmrocznych obrazków proponujemy jeden z elektronicznych kawałków, w wykonaniu podmiotu ekhm... lirycznego:

Get the flash player here: http://www.adobe.com/flashplayer

źródło zdjęć: flickr.com


Mannekenne - Dream of Space Invasions

Kogo powyższy zestaw zaintrygował, ten może poszerzyć swoją znajomość z włoskim przystojniakiem (któremu zresztą niedługo stuknie okrągła czterdziestka): kompletne sesje fotograficzne zamieścił na Flickr.com, na jego stronie Ahunter.org, podsumowującej całokształt działań, obejrzeć można te same zdjęcia, ubrane w autorskie pokazy slajdów; próbka muzyki elektronicznej - firmowanej pseudonimem Mannekenne - dostępna jest na MySpace.com, a całość płyty Tales in Silhouette do pobrania w bezpłatnym serwisie Jamendo.

Polecamy także obszerny wywiad, jakiego Calza udzielił serwisowi GayAgenda.com po amerykańskiej premierze debiutanckiego filmu. Z rozmowy wynika, że planowane są kolejne scenariusze, a co za tym idzie - role.



I jak tu się nie cieszyć? Dla większej radości na podstawie portfolio przygotowaliśmy dla naszych PT Czytelników trzy tapety z mięśniakiem. Voila:

    
Zobacz także inne tapety QPop.

2010/11/02



Mark ginie w wypadku samochodowym w drodze do pracy. Jego wieloletni przyjaciel, Jeff, odkrywa w mailach wielomiesięczny internetowo-telefoniczny romans Marka z Andreą z Włoch, który - jak się okazuje - miał wkrótce w jeden z weekendów przylecieć na pierwsze spotkanie w realu. Po namyśle, Jeff namawia Andreę, by nie rezygnował z podróży, i zaprasza go do siebie. Mężczyźni spędzają wspólnie dwa wieczory, rozmawiając o swoim życiu, krajach, różnicach i podobieństwach, przede wszystkim jednak o Marku, z którym obaj wiązali niespełnione nadzieje: Jeff w przeszłości, Andrea zaś - na przyszłość.


nieoficjalny zwiastun filmu

Ocena Queerpop ★★★
Kameralny, pięknie sfotografowany obraz o zetknięciu dwóch wewnętrznych światów, które połączyła niespełniona miłość do jednego mężczyzny. Po jego tragicznej śmierci, Jeff i Andrea spotykają się na weekend i łączą się we wspomnieniach, dzięki którym poznają też siebie samych i siebie nawzajem. Długie zbliżenia kamery rejestrują rodzącą się wzajemną czułość i zainteresowanie, które jednak w ciągu zaledwie dwóch dni nie znajdą spełnienia ani nawet rozwinięcia. Intensywna znajomość z potencjałem na dojrzałą miłość - zagrana i sfilmowana bez nadmiaru schematów i dopowiedzeń.





[kliknij 'czytaj więcej', aby zobaczyć galerię fotosów, pełną recenzję i info o filmie]